Jeść czy nie, czyli jedzenie i kulinarne wyzwania.

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Marcin Gabruk napisał(a):

    podejrzewam że obawy przed jedzeniem larw/szarańczy/karaluchów tkwia jedynie w głowie i to blokada stricte psychiczna. Smakują znakomicie i można jeść jak mocno smażone, świetnie przyprawione czipsy. A przyprawy to zdecydowanie warto brać – tylko takie których się uzyje. Ja niestety z rozpędu zakupiłem trochę cudactw które leżą w szufladzie – nie wiadomo czym są i jak tego użyć 🙂

  2. Monika Szafrańska napisał(a):

    Nie wiem czy odważyłabym się zjeść robaka… Chyba jednak nie 🙂 Teraz chciałam iść na festiwal Fest Asia (25 i 26 kwietnia, Warszawa) zdobyć kilka przypraw i jakieś kuchenne inspiracje, ale na robale nigdy się nie odważę 🙂 Chociaż „nigdy nie mów nigdy” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.